niedziela, 1 maja 2016

Rozdział I.II

*Krzysiek*
Coraz bardzie byłem zdenerwowany.  Tośek bawił się w pokoju. A ja nie wiedziałem co robić. A jak Emilka mnie wyśmieje.
 Co jeśli ... ? Miałem ok 1000 pomysłów na minutę. Aż w końcu usłyszałem dzwonek do drzwi.  Poszłem powolnym krokiem otworzyć.
- Hej-przywitała się jak zwykle z wielkim uśmiechem na twarzy Emilka.
- Cześć -odwzajemniła uśmiech.
Zdziwiła mnie tylko jedna rzecz . Gdzie ten Tośek. Chciał mi pomagać. Za prowadziłem Emilkę do salonu gdzie mieliśmy jeść kolację , ale zamiast najpierw iść do kuchni powędrowałem do pokoju Tośka lekko otworzyłem drzwi i zobaczyłem leżącego na podłodze nie przytomny go Tośka.
*Emilka*
- Emilka -krzyknął Krzysiek z pokoju Antka.
Nie zastanawiając się pobiegła tam. Gdy tylko zobaczyłam nie przytomny go Antka wyjęłam telefon i zadzwoniłam po pogotowie...
■■■
Pozdrawiam
ANIA