*Krzysiek*
Coraz bardzie byłem zdenerwowany. Tośek bawił się w pokoju. A ja nie wiedziałem co robić. A jak Emilka mnie wyśmieje.
Co jeśli ... ? Miałem ok 1000 pomysłów na minutę. Aż w końcu usłyszałem dzwonek do drzwi. Poszłem powolnym krokiem otworzyć.
- Hej-przywitała się jak zwykle z wielkim uśmiechem na twarzy Emilka.
- Cześć -odwzajemniła uśmiech.
Zdziwiła mnie tylko jedna rzecz . Gdzie ten Tośek. Chciał mi pomagać. Za prowadziłem Emilkę do salonu gdzie mieliśmy jeść kolację , ale zamiast najpierw iść do kuchni powędrowałem do pokoju Tośka lekko otworzyłem drzwi i zobaczyłem leżącego na podłodze nie przytomny go Tośka.
*Emilka*
- Emilka -krzyknął Krzysiek z pokoju Antka.
Nie zastanawiając się pobiegła tam. Gdy tylko zobaczyłam nie przytomny go Antka wyjęłam telefon i zadzwoniłam po pogotowie...
■■■
Pozdrawiam
ANIA
Dopiero teraz przeczytałam twoje rozdziały są świetnie napisane i chciałabym przeczytać następną część. Mam nadzieję że wstawisz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Emilka
Kiedy kolejne aniu cos dlugo u ciebie brak opowiadan a zawsze byly tak szybko czekam na kolejne
OdpowiedzUsuńHej kiedy opowiadanie zapraszam rowniez na mojego bloga o emi i krzysiu
OdpowiedzUsuń